Ile na PFRON w 2023 roku?

W przeddzień wyborów parlamentarnych postanowiłem przyjrzeć się zapowiedziom polityków odnośnie wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę w najbliższych latach, ale nie w kontekście samych kosztów zatrudnienia, a przełożenia tego wzrostu za zobowiązania pracodawców względem PFRON.

Dla przypomnienia każdy pracodawca zatrudniający powyżej  25 pracowników (licząc w etatach) zobowiązany jest do dokonywania wpłat na PFRON. Zobowiązanie to dotyczy więc miększości nawet stosunkowo niewielkich firm (pomijam mikro przedsiębiorstwa). Uwolnić się od tego zobowiązania (lub znacząco zmniejszyć) można de facto jedynie poprzez zatrudnienie pracowników z orzeczonym stopniem niepełnosprawności (kwestie korzystania ze współpracy z firmami udzielającymi tzw. „odpisu na PFRON” omówię innym razem). Wysokość obowiązkowych wpłat na PFRON to 40, 65 % przeciętnego kwartalnego wynagrodzenia publikowanego przez GUS za każdego pracownika „brakującego” do osiągnięcia wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych na poziomie 6 %. Dzisiaj owo przeciętne wynagrodzenia (dotyczy wpłat na PFRON za okresy wrzesień, październik, listopad 2019) wynosi 4839,24 zł. Prosto licząc firma zatrudniająca 100 pracowników, nie zatrudniając wśród nich żadnej osoby z orzeczoną niepełnosprawnością zapłaci miesięcznie do PFRON kwotę 11 802,90 zł. Dla lepszego zobrazowania można powiedzieć, że pracodawca do kosztów zatrudnienia pracownika obok wynagrodzenia, narzutów ZUS, PPK doliczyć musi jeszcze blisko 120 zł opłaty na PFRON. Opłaty tym boleśniejszej, że nie można jej ująć w kosztach uzyskania przychodu.

Ale wróćmy do tematu, przyglądam się wyborczym obietnicom dotyczącym minimalnego wynagrodzenia, a zobowiązania do PFRON są wyliczane w oparciu o wynagrodzenie przeciętne. Należy zatem przyjrzeć się bliżej jak zachowywały się te wartości wynagrodzeń na przestrzeni ostatnich lat i skonfrontować je z planami. Jako punk wyjścia obrałem stan na dzisiaj, a więc wynagrodzenie minimalne na poziomie 2250 zł i przeciętne na poziomie 4839,24 zł. Skoro zapowiedziana perspektywa wzrostu minimalnego wynagrodzenia  została określona na 4 lata, taki właśnie okres przyjąłem do moich obliczeń. Jak więc wyglądały wzrosty minimalnego i przeciętnego wynagrodzenia w ostatnich 4 latach. W 2015 roku wynagrodzenia minimalne wynosiło 1750 zł i rosło kolejno do 1850, 2000, 2100 i wreszcie wartości obecnej 2250 zł. Rok do roku jego wysokość wzrastała o ok 5 do 8 %, a na przestrzeni całych 4 lat minimalne wynagrodzenia za prace wzrosło 28,6 %.  W tym miejscu należałoby przyjrzeć się dynamice wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w tym samym okresie. W porównywanych okresach (2 kwartał każdego roku) wynosiło odpowiednio: 3 854,88 zł w 2015 roku, 4 019,08 zł w 2016 roku, 4220,69 zł w 2017 roku i 4521,08 zł w 2018 roku. Jeśli porównamy dynamikę wzrostu obu tych poziomów wynagrodzenia okazuje się, że zarówno w ujęciu rok do roku jak i całościowo na przestrzeni 4 lat wynagrodzenie przeciętne rosło minimalnie wolniej od minimalnego (28,6 % w przypadku minimalnego do 22,5 w przypadku przeciętnego).  Przechodząc teraz do snucia planów odnośnie wysokości zobowiązań na PFRON w perspektywie 4 lat zauważmy, że w deklaracjach polityków wzrost minimalnego wynagrodzenia ma drastycznie przyspieszyć. Jego wysokość rok do roku ma wzrastać o ok 15 %, a całościowy wzrost na przestrzeni 4 lat to……. ponad 77 % . Zastanówmy się zatem jak może kształtować się w tym okresie przeciętne wynagrodzenie i ile mogą już niedługo wynosić zobowiązania pracodawców względem PFRON. Oczywiście wzrost minimalnego wynagrodzenia nie pozostanie bez wpływu na wysokość wynagrodzeń pozostałych pracowników. Nie należy jednak przewidywać aby w dalszym ciągu dynamika wzrostu przeciętnego wynagrodzenia była tak bliska dynamice wzrostu wynagrodzenia minimalnego jak było to na przestrzeni ostatnich 4 lat. Ostatnio wynagrodzenia rosną w Polsce rok do roku o nieco ponad 7 % i jeśli ta dynamika się utrzyma to za 4 lata wyniesie ono ok 6400 zł. Gdyby jednak wynagrodzenia rosły szybciej i dynamiką wzrostu zbliżały by się do wzrostu wynagrodzenia minimalnego (przyjąłem ogólny wzrost wysokości przeciętnego wynagrodzenia o 12 % mniejszy od wzrostu wynagrodzenia minimalnego na przestrzeni 4 lat – tak jak było to w okresie ostatniej 4 latki) to za 2 kwartał 23 roku wynieść mogłoby blisko 8 000 zł. Czy to scenariusz nierealny?  Relacja minimalnego wynagrodzenia do przeciętnego wynosiłaby 50 %, a więc wartość często postulowana przez środowisko związkowe. 

Dywagowanie o tym czy dzisiejsze obietnice polityków dotyczące wzrostu minimalnego wynagrodzenia zostaną spełnione pozostawiam każdemu z osobna. Jeśli jednak za 4 lata wyniesie ono faktycznie 4 000 zł to pracodawcy obok kosztów wynagrodzeń, narzutów ZUS, PPK muszą liczyć się także ze wzrostem kosztów PFRON do poziomu około 150 – 200 zł miesięcznie na każdego pracownika. Przy zatrudnieniu na poziomie 1000 osób to roczny wydatek  w wysokości 1,8 – 2,4 miliona zł. Wydatek, którego przypomnijmy nie można ująć w kosztach uzyskania przychodu.

Może warto w takim razie już dzisiaj pomyśleć o zbudowaniu takiego zatrudnienia, w którym  osoby z orzeczoną niepełnosprawnością będą stanowiły te kilka procent wśród ogółu pracowników.

Jarek Witkowski – lider projektu ON.hrbiznespartner